Dwa wielkie kryzysy ekonomiczne

Rok 2021 przyniósł nam trudną sytuację gospodarczą, która niepokoi niektórych ludzi obawiających się nadchodzącego kryzysu. Przyjrzymy się dwóch ostatnim załamaniom i powodami, które za nimi stały.

Wielki kryzys z 1929 roku

Nawet teraz wilki kryzys lat dwudziestych to prawdziwy ewenement z powodu ubóstwa, do jakiego doprowadził. Ekonomiści wciąż mają podzielone zdania co do jego powodu, jednak mimo to znamy w okoliczności jego wybuchu.

Lata dwudzieste stanów zjednoczonych zaowocowały przepaścią dzielącą klasy społeczne. Niskie zarobki robotników i farmerów nie pozwalały im korzystać z dobrobytu. Doprowadziło to do sytuacji, w której zdolność produkcyjna przewyższała zdolność konsumpcyjną, a więc ilość produkowanych dóbr przewyższała liczbę osób, jakie mogły sobie na nie pozwolić.

Klasy wyższe miały powszechny dostęp do pieniędzy i przez co normą były spekulacje. Inwestorem giełdowym mógł być wtedy każdy, stad giełda stała się symbolem upadku gospodarczego USA z lat trzydziestych. Ogromna liczba inwestorów detalicznych przyczyniła się do powstania bańki, przez co Wall Street zatrzęsło się w posadach. Następstwem tego była gwałtowna i paniczna sprzedaż, która doprowadziła do największego krachu w historii.

Recesja z 2008 roku

Kolejny kryzys, jaki wybuchł w 2008 roku, stał się najgorszą katastrofą od czasu Wielkiego Kryzysu. Podczas załamania systemu ceny mieszkań spadły poniżej poziomów z 1929 roku. Dwa lata po zakończeniu recesji bezrobocie w USA wciąż przekraczało 9%.

2006 rok nie wywoływał zaniepokojenia, pomimo że ceny mieszkań spadały po raz pierwszy od dekad. Rynek stwierdził, że przecenione mieszkania w końcu wrócą do rozsądnych cen. Niestety nie brano pod uwagę sytuacji kredytów hipotecznych. Pieniądze mógł dostać niemal każdy, pożyczając nawet kwoty przekraczające wartość nieruchomości.

Dwie z amerykańskich ustaw zderegulowały instrumenty pochodne, co umożliwiło bankom inwestowanie w ich grupę związana z nieruchomościami. Ponieważ zyski były bardzo duże, instytucje finansowe udzielały kredyty nawet w przypadku wysokiego ryzyka niespłacenia. Na dodatek skorumpowane agencje ratingowe przyznawały nierokującym kredytom noty AAA, ułatwiając prowadzenie takiej działalności. Papiery wartościowe o zabezpieczeniu hipotecznym posiadały nawet instytucje hedgingowe, inwestycyjne lub emerytalne.

Okolice 2007 roku spowodowały panikę bankierów, zdających sobie sprawę, że straty trzeba będzie pokryć. Nagle banki przestały udzielać kredytów. Zarząd rezerwy federalnej FED podjął próbę regulacji sytuacji z pomocą dostarczania płynności w postaci akcji terminowych, ale nie przyniosło to oczekiwanych skutków.

O Autorze

  • Specjalista z zakresu rynków i giełdy. Interesuje się światem biznesu. W wolnym czasie zajmuje się amatorsko elektroniką.