Czym trading dzienny przyciąga do siebie traderów?

Chyba każdy inwestujący na rynku trader posiada swój niepowtarzalny sposób na handel. Chcąc jednak podzielić ich na dwie grupy, okaże się, że znajdą się w nich inwestorzy krótkoterminowi i tzw. swing-traderzy. Ci drudzy starają się pomnożyć środki na dłuższych trendach, które mogą trwać od kilku dni, przez kilka tygodni, miesięcy, a nawet lat. Środowisko giełdowe obrosło w przekonanie, że inwestycje długoterminowe przynoszą dużo lepszy rezultat i mogą być w zasadzie jedyną, skuteczną drogą handlową. W artykule zastanowimy się, czy rzeczywistość nie pokazuje inaczej.

Swing trading jako styl życia.

Swing trading nie jest najczęściej odbierany jako sposób na zarobek, lecz jako pewien sposób codziennego funkcjonowania. Możemy założyć, że zwykły dzień swing tradera wygląda następująco.

Taki rozkład dnia przyciąga nie tylko osoby niezaznajomione z handlem, ale też zainteresowane szybkim zarobkiem na giełdzie, niezdające sobie sprawy, że taką wizję można włożyć między bajki. Przypomina ona bardziej hazard niż faktyczne zarabianie pieniędzy.

Mimo to twierdzenie, że tacy traderzy nie istnieją, jest błędne. Możemy napotkać na jednostki poświęcające na handel niezbyt dużo czasu i zarabiające więcej niż 95% dziennych spekulantów. Należy jednak zwrócić uwagę, że tacy swing taderzy po prostu przeważają nad innymi zdobytym doświadczeniem. Stąd też raz na zawsze wbij sobie do głowy, że:

Nie ma drogi na skróty! Jeżeli techniczna strona tradingu nie interesuje cię w najmniejszym stopniu, to szanuj własne pieniądze i daj sobie spokój.

Traderzy dzienni zmieniają obóz.

Ponieważ jedynie niewielki ułamek traderow dziennych jest w stanie osiągać regularny zysk, często decydują się na zmianę strategii. Pomimo że potencjalnie, spore profity mogące sięgać kilka lub kilkanaście procent miesięcznie w daytradingu, często są uważane za absurdalne. Spotkałem się kiedyś ze zdaniem mówiącym, że:

jeśli Warren Buffet osiąga 20% rocznie, to widocznie lepiej się nie da.

Niestety Warren Buffet nie jest traderem na giełdzie, a zajmuje się inwestowaniem długoterminowym. W swoich działaniach wykorzystuje tak duże środki, że handel dzienny byłby w tym przypadku zupełnie bezsensowny.

O Autorze

  • Specjalista z zakresu rynków i giełdy. Interesuje się światem biznesu. W wolnym czasie zajmuje się amatorsko elektroniką.